Witamy w Księdze Gości zespołu Hetman.
Zasady wpisywania są proste. Piszecie co chcecie, nikt w to nie ingeruje.
Księga Gości jest dla Was. Proszę tylko o niezamieszczanie informacji o życiu osobistym i rodzinach członków Hetmana, byłych i obecnych.
Proszę także nie zamieszczać telefonów ani adresów innych użytkowników. Takie informacje będą kasowane. Zespół ani Administrator nie ponoszą odpowiedzialności za informacje wpisywane w księdze.
Wszystko piszecie na własne ryzyko.
#428 OBSERWATOR-KA ( 193.238.180.150 )
2008-04-13 02:03:39
CZY ZESPÓŁ HETMAN NIE MA JUŻ SWOJEJ STRONY? CZY JUŻ NIKT NIE ADMINISTRUJE NA TEJ STRONIE? CZY PRAWDZIWI FANI NIE SĄ JUŻ POTRZEBNI ZESPOŁOWI? DLACZEGO PRYWATNE WOJNY MAJĄ BYĆ WAŻNIEJSZE OD MUZYKI ZESPOŁU? JAK DŁUGO JESZCZE MAMY BYĆ ŚWIADKAMI CZYICHŚ PORACHUNKÓW
#427 OBSERWATOR-KA ( 193.238.180.150 )
2008-04-13 02:02:19
CZY ZESPÓŁ HETMAN NIE MA JUŻ SWOJEJ STRONY? CZY JUŻ NIKT NIE ADMINISTRUJE NA TEJ STRONIE? CZY PRAWDZIWI FANI NIE SĄ JUŻ POTRZEBNI ZESPOŁOWI? DLACZEGO PRYWATNE WOJNY MAJĄ BYĆ WAŻNIEJSZE OD MUZYKI ZESPOŁU? JAK DŁUGO JESZCZE MAMY BYĆ ŚWIADKAMI CZYICHŚ PORACHUNKÓW?
#426 OBSERWATOR-KA ( 193.238.180.150 )
2008-04-13 02:01:27
CZY ZESPÓŁ HETMAN NIE MA JUŻ SWOJEJ STRONY? CZY JUŻ NIKT NIE ADMINISTRUJE NA TEJ STRONIE? CZY PRAWDZIWI FANI NIE SĄ JUŻ POTRZEBNI ZESPOŁOWI? DLACZEGO PRYWATNE WOJNY MAJĄ BYĆ WAŻNIEJSZE OD MUZYKI ZESPOŁU? JAK DŁUGO JESZCZE MAMY BYĆ ŚWIADKAMI CZYICHŚ PORACHUNKÓW?
#425 OBSERWATOR-KA ( 193.238.180.150 )
2008-04-13 02:00:35
CZY ZESPÓŁ HETMAN NIE MA JUŻ SWOJEJ STRONY? CZY JUŻ NIKT NIE ADMINISTRUJE NA TEJ STRONIE? CZY PRAWDZIWI FANI NIE SĄ JUŻ POTRZEBNI ZESPOŁOWI? DLACZEGO PRYWATNE WOJNY MAJĄ BYĆ WAŻNIEJSZE OD MUZYKI ZESPOŁU? JAK DŁUGO JESZCZE MAMY BYĆ ŚWIADKAMI CZYICHŚ PORACHUNKÓW
#424 OBSERWATOR-KA ( 193.238.180.150 )
2008-04-13 01:59:43
CZY ZESPÓŁ HETMAN NIE MA JUŻ SWOJEJ STRONY? CZY JUŻ NIKT NIE ADMINISTRUJE NA TEJ STRONIE? CZY PRAWDZIWI FANI NIE SĄ JUŻ POTRZEBNI ZESPOŁOWI? DLACZEGO PRYWATNE WOJNY MAJĄ BYĆ WAŻNIEJSZE OD MUZYKI ZESPOŁU? JAK DŁUGO JESZCZE MAMY BYĆ ŚWIADKAMI CZYICHŚ PORACHUNKÓW
#423 OBSERWATOR-KA ( 193.238.180.150 )
2008-04-13 01:58:24
CZY ZESPÓŁ HETMAN NIE MA JUŻ SWOJEJ STRONY? CZY JUŻ NIKT NIE ADMINISTRUJE NA TEJ STRONIE? CZY PRAWDZIWI FANI NIE SĄ JUŻ POTRZEBNI ZESPOŁOWI? DLACZEGO PRYWATNE WOJNY MAJĄ BYĆ WAŻNIEJSZE OD MUZYKI ZESPOŁU? JAK DŁUGO JESZCZE MAMY BYĆ ŚWIADKAMI CZYICHŚ PORACHUNKÓW
#422 OBSERWATOR-KA ( 193.238.180.150 )
2008-04-13 01:57:25
CZY ZESPÓŁ HETMAN NIE MA JUŻ SWOJEJ STRONY? CZY JUŻ NIKT NIE ADMINISTRUJE NA TEJ STRONIE? CZY PRAWDZIWI FANI NIE SĄ JUŻ POTRZEBNI ZESPOŁOWI? DLACZEGO PRYWATNE WOJNY MAJĄ BYĆ WAŻNIEJSZE OD MUZYKI ZESPOŁU? JAK DŁUGO JESZCZE MAMY BYĆ ŚWIADKAMI CZYICHŚ PORACHUNKÓW
#421 OBSERWATORWATOR-KA ( 193.238.180.150 )
2008-04-13 01:56:14
CZY ZESPÓŁ HETMAN NIE MA JUŻ SWOJEJ STRONY? CZY JUŻ NIKT NIE ADMINISTRUJE NA TEJ STRONIE? CZY PRAWDZIWI FANI NIE SĄ JUŻ POTRZEBNI ZESPOŁOWI? DLACZEGO PRYWATNE WOJNY MAJĄ BYĆ WAŻNIEJSZE OD MUZYKI ZESPOŁU? JAK DŁUGO JESZCZE MAMY BYĆ ŚWIADKAMI CZYICHŚ PORACHUNKÓW?
#420 xczd ( 83.5.156.196 )
2008-04-12 23:53:22
Słuchaj jeden z drugim przydupasie Chwierala i innych jego kompanów od bata,kajdanek i złotego deszczu-odpierdolta się i ode mnie i od tej księgi i kurwa nie prowokujcie moich odpowiedzi bo każda taka uwaga na mój temat czy już teraz na administratora idzie na konto wiadomych osób, którym jak widać żółć zalewa mózgi. Co do obrażania-weź jeden z drugim pojebie przeczytaj od samego początku kto tu kogo pierwszy sprowokował nazwaniem świrem, debilem czy tym podobnym a dopiero potem jedź do mnie. Co do wytaczania jakiś spraw o zniesławienie. Qrwa już na to czekam i chętnie zmierzę się z tym, którego tak niby to obrażam. Może sądownie odzyskam pieniądze za niekompetentne lekcje a przynajmniej utrę wreszcie nosa temu naciągaczowi. Ciekawe jak się poczuje kiedy jego kilku dawnych uczniów zbierze się do kupy i zażąda tego samego? Tu 30 zł tam 60zł od tego 5 dych od tamtego 3 dychy od jeszcze innego i jakoś qrwa leci i można nie pracować i grać wielkiego nauczyciela i wirtuoza/psia mać/. To co tu się dzieje koleszko to nie uwłacza ani adminowi tej strony ani mnie tylko zaprzyjaźnionym kompanom wiadomego zespołu i samego RCh i każdy ze środowiska to wie. Za to na księdze gości NR jest cenzura i nim pojawi się jakiś wpis admin musi go zatwierdzić zaś tu wszystko leci na żywo i własnie to działa na plus tej strony bez względu co się pisze. Spróbuj napisać tam najmniejszą chociaż krytyke a zobaczysz, że się nie pojawi lub zostanie wykasowana. Śmiech mnie qrwa bierze jakich imacie się sposobów by tu namieszać i mnie ośmieszyć. Ja się dziwię tylko jednemu. Jak można bronić tego RCh skoro jest tak wielu dawnych jego kolegów, którzy potwierdzają to co ja opisałem na blogu? Jak można bronić naciągacza, żałosnego krętacza i intryganta? Jak qrwa wam nie wstyd, że stajecie w obronie takiego zwykłego złodzieja czasu, nadziei i pieniędzy??!!!!! Ten facet zawiódł wiele osób i kumpli i koleżanki a w dodatku działając na trzy fronty w swoim czasie domagał się ustąpienia mu pola w drodze do kolejnej panny!!!! Walę was qrwa równo i nie mam szacunku dla nikogo kto broni takich jak on a zespołowi NR życzę dwóch rzeczy. Albo wyjebiecie wiadomego frajera z zespołu i zdobędziecie wreszcie uznanie i szacunek, albo go sobie dalej trzymajta i ośmieszajta się i ginta w mrokach historii niedoszłych gwiazd Polskiego rocka.
#419 DO ADMINISTRATORA ( 193.238.180.150 )
2008-04-12 22:11:53
Czy Pan jest trzeźwy? To co od conajmniej tygodnia wypisuje tu osoba xczd kwalifikuje się chyba tylko na powiadomienie policji. Na wulgaryzmy i uwłaczanie godności osobistej poprzez obrażanie jawne po nazwisku jest karane wiadomym paragrafem. Jeżeli obrażana osoba jeszcze tego nie zrobiła to o dużym szczęściu może mówić obrażający ale gdzie pańska odpowiedzialność jako administratora tej strony?! Już na marginesie To co tu się dzieje uwłacza również Panu za brak odpowiedzialności jak i samemu zespołowi, którego Pan tu niby reprezentuje. Chwalenie się tu Pana, że im więcej wpisów to lepszy ranking na Google świadczy wyraźnie o pańskimm braku dojtrzałości i o niczym więcej.
Strony ksiegi